Zwierciadło Podcasty podkast

„Życie jest fabryką odrzucenia”. Weronika Rosati o Hollywood, ulubionej samotności i cenie niezależności | „Ukryte piękno”. odc. 34

0:00
1:01:58
Do tyłu o 15 sekund
Do przodu o 15 sekund

„Jestem osobą bardzo introwertyczną, nie lubię zamieszania wokół siebie. Jestem typem samotnika i trochę odludka”” – mówi Weronika Rosati w podcaście „Ukryte piękno”. Aktorka, która od lat próbuje budować karierę między Polską a Stanami Zjednoczonymi, dobrze wie, że spełnianie marzeń nie zawsze przypomina filmową opowieść o sukcesie.

Beata Biały pyta aktorkę o Hollywood jako fabrykę odrzucenia. Rosati nie zgadza się jednak, by przypisywać tę właściwość wyłącznie przemysłowi filmowemu. Jej zdaniem odrzucenie jest wpisane w samo życie, a doświadczenia zawodowe w Stanach Zjednoczonych nie zawsze były trudniejsze niż te, które spotykały ją w Polsce.

Aktorka mówi wprost, że w kraju częściej mierzy się z uprzedzeniami i układami. W Stanach Zjednoczonych ma natomiast poczucie, że może zaczynać z czystą kartą. Nie oznacza to, że tamtejszy rynek jest wolny od rywalizacji czy rozczarowań. Różnica polega na tym, jak interpretuje przeszkody i czy widzi w nich rezultat własnych decyzji, czy mechanizmów, na które nie ma wpływu.

„Odrzucenie mnie nawet nie boli, mnie boli niesprawiedliwe odrzucenie” – wyznaje Rosati. To rozróżnienie mówi wiele o jej podejściu do kariery. Odmowa jest częścią zawodowego ryzyka, szczególnie w branży, w której o angażu decydują nie tylko talent i przygotowanie, lecz dziesiątki okoliczności.

O krok od wielkich ról

W karierze aktorki nie brakowało momentów, w których wydawało się, że kolejne zawodowe drzwi otwierają się jednocześnie. Rosati wspomina okres po wypadku, kiedy na ekranach pojawiały się produkcje z jej udziałem, a zainteresowanie jej osobą rosło zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w Polsce. Wśród projektów wymienia serial Michaela Manna z Dustinem Hoffmanem, film z Sylvestrem Stallone’em oraz „Obławę”, w której wystąpił także Michael Douglas.

Al Pacino, Robert De Niro - koledzy z pracy

W rozmowie pojawiają się także nazwiska, które dla wielu aktorów pozostają symbolami niedoścignionego mistrzostwa. Beata Biały pyta Rosati o Ala Pacino, z którym poznała się dwadzieścia lat temu podczas kolacji. Aktorka nie chce jednak opowiadać o nim szerzej. Podkreśla, że znają się prywatnie, a on sam bardzo chroni swoją prywatność. W jej opowieści nie ma miejsca na budowanie sensacji wokół znajomości z gwiazdą.

Kiedy rozmowa schodzi na cechy łączące artystów, którzy przez dekady utrzymują się na szczycie, Rosati wskazuje przede wszystkim osobowość. Jej zdaniem największe nazwiska kina wyróżnia silna, niepowtarzalna indywidualność. Wspomina, że Pacino najchętniej grałby Szekspira, podczas gdy Robert De Niro, obok talentu artystycznego, ma również zmysł biznesowy.

Samotność to nie zawsze smutek

Choć zawodowo funkcjonuje w świecie, który nieustannie przyciąga uwagę, prywatnie Rosati określa siebie jako introwertyczkę. Nie przepada za zamieszaniem wokół własnej osoby, a najlepiej czuje się jako samotniczka i, jak sama żartobliwie przyznaje, trochę odludek. Ten obraz może zaskakiwać w przypadku aktorki, której praca polega na obecności przed kamerą i funkcjonowaniu w przestrzeni publicznej.

Nie ma jednak sprzeczności między potrzebą prywatności a wykonywaniem zawodu, który wystawia człowieka na ocenę. Można lubić scenę, a jednocześnie nie chcieć, by każdy aspekt życia stawał się przedmiotem zainteresowania innych. Można też cenić niezależność i potrzebować czasu spędzanego w samotności, bez konieczności tłumaczenia się z własnych wyborów.

„Niezależna kobieta wciąż jest szemrana”

Wizerunek Rosati to wizerunek kobiety silnej, ambitnej i samodzielnej. Aktorka wychowuje córkę, rozwija karierę i nie ukrywa, że nie zawsze jest jej łatwo. Kiedy Beata Biały pyta, czy pozwala sobie na momenty słabości, Rosati odpowiada z charakterystyczną dla siebie bezpośredniością: owszem, czasem przez pięć minut ma dość, ale potem przypomina sobie o obowiązkach. Trzeba włączyć pralkę, wykonać telefon, zająć się kolejną sprawą. Życie nie zatrzymuje się tylko dlatego, że człowiek potrzebuje chwili wytchnienia.

Więcej odcinków z kanału "Zwierciadło Podcasty"