
0:00
2:19
Urzędnicy skarbówki udaremnili niecną próbę zachwiania równowagi budżetowej Polski przez koła gospodyń wiejskich. Na dożynkach rozdawano za darmo przygotowane produkty regionalne, ale zabrakło kasy fiskalnej. Na nic zdało się pieczenie nielegalnych placków, gotowanie bezprawnych bigosów oraz wywrotowych gulaszów i sałatek.
Bo niech nas nie zmylą kwieciste spódnice, pseudoludowe serdaki i prowokacyjne czerwone korale. Jak zauważa Tomasz Olbratowski, wszystko to może przecież skrywać zgniliznę fiskalną. A śledztwo skarbówki wykazało coś jeszcze bardziej podejrzanego: gospodynie na co dzień chodzą w adidasach.
Więcej odcinków z kanału "Felieton Tomasza Olbratowskiego"



Nie przegap odcinka z kanału “Felieton Tomasza Olbratowskiego”! Subskrybuj bezpłatnie w aplikacji GetPodcast.








